
Są moce, których nie widać a jednak działają w tajemnicy. Coś
się dzieje tak, jakby w ogóle nic się nie działo. Nikt niczego nie
zauważył a świat się poukładał inaczej.
W lesie niedaleko wsi Różankowo leży samotny głaz. Mieszka w nim,
jak powiadają, król żmij, Szira Sap. Jest tak stary jak kamień w
którym został zaklęty. Może jest jeszcze starszy. Ma moc szkodzenia
albo pomagania wszystkiemu, co ma w sobie życie.
Jeżeli ktoś chce odmiany losu a serce ma czyste, to może przed nim
stanąć. Zostanie wtedy osądzony. Jeżeli okaże się godny, to
błogosławieństwo. Jeżeli okaże się niegodny, to przekleństwo.
Dobrze się zastanów czy chcesz być osądzonym przez króla żmij, bo
od jego wyroku nie ma odwołania.
Śmiałek, który się na to zdecyduje powinien o pełni księżyca
pokłonić się samotnie przed kamieniem i obejść go dookoła
trzykrotnie zgodnie z ruchem gwiazd na niebie. Nic się nie wydarzy
ale Szira Sap już wydał swój wyrok. Możesz wracać do domu i żyć
odtąd albo z błogosławieństwem albo z przekleństwem króla żmij.
Nigdy nie wiesz.
O królu żmij opowiadał mi dziadek. Podobno kiedy był małym
chłopcem, to ze swoim przyjacielem wybrali się nocą do kamienia.
Chcieli udowodnić, że są odważni. Las nocą zawsze jest straszny, a
każdy dźwięk tajemniczy. Pokłonili się przed kamieniem i okrążyli
go trzy razy. Nic się nie stało. Król żmij się nie ukazał.
Pożartowali i dumni z wyczynu wrócili do domów. Dziecięce
głupstwa.
Wkrótce potem wybuchła wielka wojna. Jego kolega jej nie przeżył.
Dziadkowi nawet włos z głowy nie spadł chociaż kilka razy przeszła
obok niego śmierć. Często potem się zastanawiał czy król żmij Szira
Sap miał z tym coś wspólnego.