Źródło św. Rocha
Z tablicy informacyjnej umieszczonej przy źródle dowiadujemy
się, m.in.:
„(…) Źródło Świętego Rocha znajduje się w strefie krawędziowej
Wysoczyzny Świeckiej i Doliny Wisły. Jest to samoczynny,
skoncentrowany wypływ wody podziemnej na powierzchnię terenu u
podnóża Wzgórza Świętego Rocha w Topolnie.

Źródło ma niszę o kształcie półkolistym, na którego dnie
występuje piasek ze żwirem oraz miejscami zalega materia
organiczna. Woda ze źródła wypływa w sposób punktowy i formuje
strumyk odprowadzający wodę piaszczysto-żwirowym korytem. Powstały
w ten sposób ciek, o szerokości około 20 cm, prowadzi swoje wody na
odcinku kilkudziesięciu metrów, a następnie kończy bieg na terenie
pól uprawnych.
Duża zawartość żelaza oraz manganu zawarta w wodzie źródlanej ulega
wytrąceniu i stanowi charakterystyczny rudawo-żelazisty osad na
powierzchni kamieni usypanych na wypływie niszy źródliskowej i w
dnie koryta.
Od 1991 roku źródło jest pomnikiem przyrody (…).

(…) Okoliczna ludność wierzyła w niezwykłe właściwości wody źródlanej, które znane były jeszcze w czasach przedchrześcijańskich. Może o tym świadczyć zachowana kamienna chrzcielnica z tajemniczym wgłębieniem, która znajdowała się w kaplicy wzniesionej na wzgórzu na przełomie XVI i XVII wieku i najprawdopodobniej służyła obrzędom pogańskim. (…)

(…) Na wzgórzu założono cmentarz, na którym chowano zmarłych na
różne choroby zakaźne, m.in. na cholerę. Zarówno Wzgórze Św. Rocha,
jak i źródło Św. Rocha stanowiły miejsce pielgrzymek ludności,
która wierzyła w cudowną moc tego miejsca. (…)”
Trochę na temat tego miejsca poczytałem, głównie w „internetach” i
w mojej wyobraźni całość wygląda następująco:
Było tu miejsce kultu słowiańskiego, być może nawet z jakąś
zabudową świątynną (znajdował się tu co najmniej kamień ofiarny).
Po przybyciu na ten teren przedstawicieli chrześcijaństwa
(misjonarze +przydzielona im obstawa), zapewne, wszystkie
materialne ślady pogańskiego kultu zniszczono. Po pewnym czasie,
kiedy ludność, mimo wszystko, przychodziła do źródła, piła wodę,
obmywała się nią i tańczyła i śpiewała(?) — nie wiem, co tam
Słowianie robili ze źródłami — miejsce schrystianizowano budując na
wzgórzu ponad źródłem kaplicę – „zaturlano” do niej dawny kamień
ofiarny pogan i wtórnie wykorzystano jako chrzcielnicę. Obok
dokonano w różnym czasie kilku pochówków. Żeby pogańskie wierzenia
zmieszać a z czasem zamienić chrześcijańskimi, znaleziono patrona
od uzdrowień stosownie do charakteru miejsca i odbywających się tam
praktyk. Taki stan, z niewielkimi perypetiami (kaplicy zniknęła,
pozostały rozwaliny pojedynczych grobów) przetrwał do dzisiaj.

Co do grzebania zmarłych na zboczach Góry św. Rocha, to nie jest
to tak całkiem nowożytny pomysł, bo w: „Gotfryd Ossowski, Mapa
archeologiczna Prus Zachodnich …”, wydanej w 1881 r., można
przeczytać o Topolnie: „(…) Na krawędzi wyniosłej góry, panującej
nad rozległą doliną Wisły, o kilkaset kroków od siedziby dworskiej
i po prawej stronie żwirówki wiodącej do Zbruchlina, znajduje się
cmentarz, z którego przypadkowo zdobywano urny z grobów
skrzynkowych (…)”
Żeby dostać się na Górę św. Rocha trzeba iść dalej dróżką obok
źródła. Po bokach rozmieszczono kamienie z rzymskimi cyframi
symbolizującymi kolejne stacje Drogi Krzyżowej.
Na samym szczycie miejsca jest niewiele, poza bałaganem (krzaki i
suche gałęzie), natrafić tam można na jeden zdewastowany nagrobek.
Duży dół o średnicy jakichś 5 m i głębokości ok. 1 m.
Są pozostałości „czegoś” w postaci kilku do połowy zagrzebanych
kamieni przy ostatniej stacji Drogi Krzyżowej.
Jakaś ceramika (?) może dachówka a może ułamki naczyń (?) Na ile
pamiętam miało to wielkość dłoni.

Idąc ścieżką Drogi Krzyżowej można naocznie się przekonać, że
cała góra została przystosowana do celów obronnych, odcięto ją
przekopem od reszty wysoczyzny. Generalnie w taki sposób formowano
grodziska ale nie wykluczone, że również jakieś pogańskie założenia
sakralne (?).
Podobno woda ze źródła nie nadaje się do picia – nie mam zamiaru z
tym polemizować. Zrobiłem eksperyment i nabrałem wody z tego
źródła do butelki, chciałem wiedzieć czy się wyklaruje — po dwóch
dniach cuchnęła(!) ale być może to ze względu na dodatek liści,
których mnóstwo jest w źródełku? a może cudowne właściwości ma
tylko świeża woda, bezpośrednio czerpana ze źródła? — nie znam się
na tym.
Te tereny mają bardzo ciekawą historię i warto się z nią zapoznać.
Jest też tu mnóstwo ciekawych miejsc: w odległości +/- 20 km od
tego miejsca zarejestrowane są przynajmniej 3 grodziska (Strzelce
Dolne, „Talerzyk” w Topolnie, Gruczno; jest też jaskinia Bajka w
Gądeczu)
Opis:
- Położenie: województwo kujawsko-pomorskie; powiat świecki; gmina
Pruszcz (gmina miejsko-wiejska; działka 1/9LP, wydzielenie 1Ag
- Współrzędne GPS: 53°17'38.6"N 18°17'46.4"E
- Metryczka w CRFOP

