

Na brzegu Kanału Bydgoskiego, u zbiegu ulic Kruszyńskiej i Mińskiej po jednej stronie oraz Żywieckiej i Spacerowej po drugiej, znajdują się pozostałości przyczółków mostu. W źródłach niemieckich most nosi oficjalną nazwę Fangbrücke, w przewodnikach turystycznych krótko: Fang. Na mapach pojawia się jako Fang-BR.

Informacje w źródłach są na tyle zdawkowe, że nawet sama nazwa mostu jest niejasna. Wikipedia idzie za koncepcją, że Fangbrücke to określenie techniczne na „most jazowy”. Jazy na kanale bydgoskim rzeczywiście istnieją. Osobiście jednak nie trzymałbym się tej interpretacji. Nie widzę sensu ani możliwości istnienia jazu w tym miejscu.
Przychylam się raczej ku interpretacji, że słowo fang związane jest z myślistwem – łapaniem, chwytaniem zwierzyny. Lasów naokoło nie brakowało. Nad samym kanałem sporo było podmokłych łąk pełnych ptactwa. Most mógł stać się Fangiem ze względu na to, że w jakimś momencie stanowił charakterystyczne miejsce zbiórek myśliwych.
Maniera takiego nazewnictwa na tym odcinku kanału jest widoczna.
Nieopodal istnieje „most owczy” gdyż używany był głównie do przepędzania owiec na łąki po drugiej stronie kanału.
Śluza piąta nazywana była w przewodnikach „śluzą kwiatową”, gdyż park położony przy niej na wiosnę bywał pełen kwiatów. Romantycznie?
Od momentu powstania kanału bydgoskiego w końcu osiemnastego wieku most Fang był z całą pewnością kilkakrotnie przebudowywany i odbudowywany po zniszczeniach.
Powstał początkowo jako most drewniany o znaczeniu gospodarskim służący komunikacji rozdzielonych przekopem kanału części pól pobliskich majątków rolnych.
Kiedy okazało się, że ze względu na wahający się poziom wody w kanale oraz jego zamulenie, prześwit pomiędzy lustrem wody a przęsłami kilku mostów jest zbyt mały dla żeglugi barek kabinowych podjęto decyzję o przebudowie tych mostów.
Jedyne zdjęcie do jakiego dotarłem pochodzi z roku tysiąc dziewięćset dziesiątego, z fazy drewnianej mostu.

Drewnianym mostem Fang przestaje być w roku tysiąc dziewięćset szesnastym, kiedy wybudowano istniejące do dziś ceglane przyczółki i osadzono na nich most żelazny o nawierzchni betonowej z wyodrębnioną częścią jezdną i pieszą.

Zniszczony na początku drugiej wojny światowej, był odbudowany w roku tysiąc dziewięćset czterdziestym, by ostatecznie ulec zniszczeniu w styczniu tysiąc dziewięćset czterdziestego piątego roku, kiedy druga wojna światowa dogasała.
Po wojnie w pierwszej kolejności odbudowywano inne bydgoskie mosty odkładając odbudowę Fanga na nieokreśloną przyszłość. Czas mijał a zabudowa przy ulicy Spacerowej gęstniała. Dużego przemysłu w tej części miasta nie było i nie powstała konieczność przemieszczania dużych mas ludzi między brzegami kanału.
Obecnie nie ma już nawet fizycznie miejsca na ten most. Trzeba by wyburzyć część istniejącej tu zabudowy willowej by poprowadzić od przyczółków mostu nasypy łączące go z siecią istniejących ulic.
Najpewniej zostanie tak jak jest.

Można jedynie pamiętać, że istniał w tym miejscu most i że nazywał się Fang.
Na zakończenie dodam, że w języku potocznym istniało pojęcie fangi. Fangę można było dostać w nos. Zatem taka fanga to to tyle, co cios w nos.
Czy taka fanga od Fanga pomoże zachować pamięć o moście?